Wołojcies doktora goncies po znachora

Jantko przepod przez miednice
i wpod na gromnice

Chałpa sie poliła Maryna rodziła
Jantko wrescy w niebogłosy
bo trza golić włosy

Wrescy Jantko wrescy bo doktora ni ma
ale starsy sikawkowy podwijo rynkowy

Lyjcies po pierzynie a nie po Marynie
Trza jom wynieś na pole
niech rodzi w stodole

Piyńć straży zjechało coby jom ratować
Cało wieś sie gapiła jak Maryś rodziła

Ej w bólach rodziła bliźnioki powiła
Ej ciyntusy bliźnioki
bedom z wos strażoki



JEST TAKIE MIEJSCE, KTÓRE ZNASZ

KTÓRE W SWOIM SERCU MASZ
PIĘKNE JAK KWITNĄCY MAJ
TO RAJ

OD NOWA, CO DZIEŃ STWARZASZ GO
CHOĆ SPOSOBÓW ZAWSZE STO
ABY KTOŚ SPARTOLIŁ COŚ
NA ZŁOŚĆ

DAJ TROCHĘ WIĘCEJ Z SIEBIE DAJ
BUDUJ WYTRWALE SWÓJ WYŚNIONY RAJ
NIECH LOS ŁASKAWY SPRZYJA CI
PO WSZYSTKIE DNI

WIEM, ŻE CZASAMI BYWA ŹLE
WUJEK PECH DO CIEBIE LGNIE
I PORANI SERCE KTOŚ
NA WSKROŚ

CIĄGŁE PORAŻKI WIECZNY STRES
NOGĘ WCIĄŻ PODKŁADA BIES
WYŚCIG CHARTÓW DZIEŃ PO DNIU
BEZ TCHU

DAJ TROCHĘ WIĘCEJ...