NIE DAJMY SIĘ ZAPROGRAMOWAĆ

NIE DAJMY WCISNĄĆ SIĘ DO RAM
NIE DAJMY SIĘ W SZUFLADĘ SCHOWAĆ
CHOCIAŻ TRUDNO TAK
GDY PARY BRAK
PODNIEBNY ZDOBYĆ SZLAK

NIE DAJMY SIĘ ZASZEREGOWAĆ
NIE DAJMY ZATKAC SOBIE UST
NIE DAJMY BYLE CZYM PRZEJMOWAĆ
JESZCZE TYLE SNÓW
PRZED NAMI ZNÓW
ŻE CZAPKI SPADNĄ Z GŁÓW

BOJOWY ŻYCIA CHRZEST
NIEŁATWY WCALE JEST
KTO PRÓBĘ PRZETRZYMA
TEN GÓRĄ JEST
NIE DAJMY SIĘ ZNORMALIZOWAĆ
NIE DAJMY ZŁAPAĆ SIĘ NA LEP
NIE DAJMY SOBĄ PONIEWIERAĆ
WARTO SOBĄ BYĆ
DO PRZODU ŻYĆ
W KOLORACH TĘCZY ŚNIĆ

NIE DAJMY SIĘ MANIPULOWAĆ
NIE DAJMY SUSZYĆ SOBIE GŁÓW
NIE DAJMY Z GRY SIĘ WYAUTOWAĆ
ŻYCIE TYLKO RAZ
JEDYNY RAZ
W OBJĘCIACH TRZYAM NAS

BOJOWY ŻYCIA CHRZEST . . .



Wołojcies doktora goncies po znachora

Jantko przepod przez miednice
i wpod na gromnice

Chałpa sie poliła Maryna rodziła
Jantko wrescy w niebogłosy
bo trza golić włosy

Wrescy Jantko wrescy bo doktora ni ma
ale starsy sikawkowy podwijo rynkowy

Lyjcies po pierzynie a nie po Marynie
Trza jom wynieś na pole
niech rodzi w stodole

Piyńć straży zjechało coby jom ratować
Cało wieś sie gapiła jak Maryś rodziła

Ej w bólach rodziła bliźnioki powiła
Ej ciyntusy bliźnioki
bedom z wos strażoki