Wyleciała dusa z ciała

przy gospodzie siadła
Jesce by tak na łostatek
na jednego wpadła
Ledwie z ciała wyskocyła
a jus sie kolebie
co ty teraz hulojduso
bedzies robić w niebie?

(ref.) Bedem w niebie w kuku grać
z janiołkami piwko grzać
wiecorkami przy łognisku
fajecke pykać
W hamacku sie kołysać
do połednia słodko spać
na górecki moje miłe
z wyżyn spozierać

Ni ma na co sie łakomić
na ziymskim padole
bóle, smutki, utrapiynia
łostawiem na dole

Wydeptałak se tam w niebie
fajnom łokazyje
po tym syćkim co tu przesłak
nareście łodzyjem

(ref.) Bedem w niebie w kuku grać...



TU NIE TRZEBA WIELU SŁÓW

ZNÓW CZUJEMY TEN SAM GROUVE
ZAGUBIENI W GĄSZCZU DNIA
JA I TY, TY I JA

MOŻNA CZEKAĆ MILION LAT
PRZEJŚĆ NA BOSO CAŁY ŚWIAT
MOŻNA NAWET PRZESTAĆ TYĆ
BYLE MÓC Z TOBĄ BYĆ

JUŻ NIE ZGAŚNIE OGIEŃ W NAS
TAK SIĘ KOCHA TYLKO RAZ
CHOĆBYŚ BYŁA BÓG WIE GDZIE
TO ZAWSZE ZNAJDĘ CIĘ

KIEDY W GŁOWIE CIEBIE MAM
I PRÓBUJĘ SAM NA SAM
POCZUĆ Z TOBĄ TEN SAM BIT
POWIEM WPROST AŻ MI WSTYD

CZUJĘ SIĘ JAK W KOSZU ŚMIEĆ
GDY NIE MOGĘ CIEBIE MIEĆ
GINĘ MARNIE Z KAŻDYM DNIEM
ALE DZIŚ JEDNO WIEM

JUŻ NIE ZGAŚNIE OGIEŃ W NAS...