Wyleciała dusa z ciała
przy gospodzie siadła
Jesce by tak na łostatek
na jednego wpadła
Ledwie z ciała wyskocyła
a jus sie kolebie
co ty teraz hulojduso
bedzies robić w niebie?
(ref.) Bedem w niebie w kuku grać
z janiołkami piwko grzać
wiecorkami przy łognisku
fajecke pykać
W hamacku sie kołysać
do połednia słodko spać
na górecki moje miłe
z wyżyn spozierać
Ni ma na co sie łakomić
na ziymskim padole
bóle, smutki, utrapiynia
łostawiem na dole
Wydeptałak se tam w niebie
fajnom łokazyje
po tym syćkim co tu przesłak
nareście łodzyjem
(ref.) Bedem w niebie w kuku grać...
TU NIE TRZEBA WIELU SŁÓW
ZNÓW CZUJEMY TEN SAM GROUVE
ZAGUBIENI W GĄSZCZU DNIA
JA I TY, TY I JA
MOŻNA CZEKAĆ MILION LAT
PRZEJŚĆ NA BOSO CAŁY ŚWIAT
MOŻNA NAWET PRZESTAĆ TYĆ
BYLE MÓC Z TOBĄ BYĆ
JUŻ NIE ZGAŚNIE OGIEŃ W NAS
TAK SIĘ KOCHA TYLKO RAZ
CHOĆBYŚ BYŁA BÓG WIE GDZIE
TO ZAWSZE ZNAJDĘ CIĘ
KIEDY W GŁOWIE CIEBIE MAM
I PRÓBUJĘ SAM NA SAM
POCZUĆ Z TOBĄ TEN SAM BIT
POWIEM WPROST AŻ MI WSTYD
CZUJĘ SIĘ JAK W KOSZU ŚMIEĆ
GDY NIE MOGĘ CIEBIE MIEĆ
GINĘ MARNIE Z KAŻDYM DNIEM
ALE DZIŚ JEDNO WIEM
JUŻ NIE ZGAŚNIE OGIEŃ W NAS...
Nie ugasi tego straż ogniowa
ani zimnej wody łyk.
Na nic tu metoda naukowa
z lodu okład zrobić w mig.
Kiedy żar się budzi, nic go nie ostudzi
zwłaszcza w tak gorące dni.
Problem jest palący, zwłoki nie cierpiący
pomóc możesz mi tylko Ty.
REFREN
Bo lato rozpala każdego Górala
i ogień wyzwala każdy z nas.
Gdy słońce się śmieje, serducho goreje
za tobą szaleje cały czas.
II
Próbowała pomóc mi teściowa
i sposobu szukał teść.
Zielarz kazał co dzień pić pokrzywę
i mniej mącznych rzeczy jeść.
Nic to nie pomogło, wszystko już zawiodło
wielki problem naprawdę mam.
Oszczędź mi tej męki, daruj te udręki
dłużej nie chcę być sam.
REFREN
Bo lato rozpala każdego Górala
i ogień wyzwala każdy z nas.
Gdy słońce się śmieje, serducho goreje
za tobą szaleje cały czas.