Szczyci się nią straż pożarna 

Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna

Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie

Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami

l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie

Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony

Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta


DRZEWA DRZEWA WYSOKIE DRZEWA

A WIATR NAD NIMI ŚPIEWA ŚPIEWA
ŚPIEWA PIOSENKĘ O WIELKIM NIEBIE
W KTÓRYM ODNAJDĘ CIEBIE CIEBIE

ŚPIEWA ŚPIEWA CAŁY ŚWIAT ŚPIEWA
W TAKT TEJ MELODI HUŚTA DRZEWA
W SŁOŃCU WIRUJĄ ZMĘCZONE MYŚLI
TO WIATR ALEJE CZYŚCI CZYŚCI

ZIEMIA ZIEMIA SUCHA JAK SKAŁA
W SŁOŃCU WIRUJE CAŁA CAŁA
A W ZIMNYM CIENIU WIELKIEJ TOPOLI
ODPŁYWA Z WIATREM WSZYSTKO CO BOLI