Szczyci się nią straż pożarna
Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna
Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie
Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami
l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie
Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony
Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta
Kupiem jo se linoleum
bedem mieskoł jak w muzeum
Hej, jak sonsiod zobocy
to mu gula skłocy
Sprzedom konia, kupiem Tico
ubezpiecem go w Amplico
Ej jak dziecysko rusy
wytargom za usy
Satelitke sobie sprawiem
do komina jom przystawiem
Hej, sonsiedzi sie zlecom
łocyska naciesom
Kupie tranzystor stereo
Po robocie włoncym nieroz
Hej, łozpolem łognisko
puscem na full disco