Szczyci się nią straż pożarna
Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna
Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie
Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami
l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie
Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony
Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta
Gdzieś pomiędzy dnem a niebem milion dróg i prawd
Życie jak wahadło szczęścia plajta albo fart
Gdzieś pomiędzy złem a dobrem los rozbujał cię
Raz do przodu raz do tyłu aż zatrzymasz się
Wielki guru zwany zyskiem w szachu trzyma świat
W jego ustach słowo wolność brzmi jak kiepski żart
Złotą myśl że czas to pieniądz tanio sprzedał ci
W sklepie jednak nie odkupisz utraconych dni
Wiek przeminął w mgnieniu oka jak wiosenny deszcz
Odyseja dwa tysiące faktem stała się
Ilu pięknych chwil dostarczyć zdoła nowy czas
Gdzie zdążymy dobiec zanim słońce zgaśnie w nas
A wcora z wiecora
A wcora z wiecora
Z niebieskiego dwora
Z niebieskiego dwora
Przysła nom nowina
Przysła nom nowina
Panna rodzi Syna
Panna rodzi Syna
Boga prawdziwego
Boga prawdziwego
Nieogarnionego
Nieogarnionego
Za wyrokiem boskim
Za wyrokiem boskim
W Betlejem żydowskim
W Betlejem żydowskim
Gdzie Panna z dzieciątkiem
Gdzie Panna z dzieciątkiem
Wołem i oślątkiem
Wołem i oślątkiem
I z Józefem starym
I z Józefem starym
Nad Jezuskiem małym
Nad Jezuskiem małym
Pastuszkowie mali
Pastuszkowie mali
W polu wtencos spali
W polu wtencos spali
Kiej Janioł z północy
Kiej Janioł z północy
Gwiazde z nieba tocy
Światłość z nieba tocy
Chwałe oznajmując
Chwałe oznajmując
Szopke pokazując
Szopke pokazując