Zapisz swoję ulubione piosenki Golec uOrkiestry

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




CO BOSKIE BOGU A CO CESARSKIE TO CESARZOWI

ALE PO KASĘ WALĄ CESARZE CORAZ TO NOWI
W OGONIE DŁUGIM JEDEN ZA DRUGIM
ZA KIESZEŃ CO CHWILĘ RWIE
POWIEDZ CO ROBIĆ MÓJ DOBRY BOŻE
GDY CESARZ ZA DUŻO CHCE

GDZIE SIĘ PODZIAŁY NASZE PODATKI
GDZIE SIĘ ROZPŁYNĄŁ TEN CAŁY SZMAL
PEWNIE JAK ZWYKLE CHOCIAŻ TO PRZYKRE
POCIĄGIEM WIDMO ODJECHAŁ W DAL

ŻYCIE BY MOGŁO BYĆ TAKIE PIĘKNE I KOLOROWE
A TUTAJ TRZEBA ZE SWEJ KAPUSTY ODDAĆ POŁOWĘ
JA JESTEM GOLEC TY JESTEŚ GOLEC
JUŻ CORAZ TRUDNIEJ TO ZNIEŚĆ
WIĘC NIE MA WYJŚCIA MOŚCI CESARZE
DO WAS NIESIEMY TĘ PIEŚŃ

GDZIE SIĘ PODZIAŁY NASZE PODATKI . . .



Wołojcies doktora goncies po znachora

Jantko przepod przez miednice
i wpod na gromnice

Chałpa sie poliła Maryna rodziła
Jantko wrescy w niebogłosy
bo trza golić włosy

Wrescy Jantko wrescy bo doktora ni ma
ale starsy sikawkowy podwijo rynkowy

Lyjcies po pierzynie a nie po Marynie
Trza jom wynieś na pole
niech rodzi w stodole

Piyńć straży zjechało coby jom ratować
Cało wieś sie gapiła jak Maryś rodziła

Ej w bólach rodziła bliźnioki powiła
Ej ciyntusy bliźnioki
bedom z wos strażoki



Gdzieś pomiędzy dnem a niebem milion dróg i prawd 

Życie jak wahadło szczęścia plajta albo fart
Gdzieś pomiędzy złem a dobrem los rozbujał cię
Raz do przodu raz do tyłu aż zatrzymasz się

Wielki guru zwany zyskiem w szachu trzyma świat
W jego ustach słowo wolność brzmi jak kiepski żart
Złotą myśl że czas to pieniądz tanio sprzedał ci
W sklepie jednak nie odkupisz utraconych dni

Wiek przeminął w mgnieniu oka jak wiosenny deszcz
Odyseja dwa tysiące faktem stała się
Ilu pięknych chwil dostarczyć zdoła nowy czas
Gdzie zdążymy dobiec zanim słońce zgaśnie w nas